DUŃSKIE LAMPY

Poul Henningsen: na tropie idealnego oświetlenia

Światło to prawdziwa szara eminencja w wystroju – wśród mebli i dekoracji często pozostaje niedocenione. A to właśnie ono ma znaczący wpływ na nasze codzienne życie: cykl naszego snu, wydajność pracy czy nastrój. Wprowadza w stan równowagi i szczęścia, albo energetyzuje i pobudza. Im więcej dobrego światła w naszym otoczeniu, tym lepsze mamy samopoczucie. Ale co to znaczy "dobre światło"?

Autor: Emilia Durka

W poszukiwaniu idealnego światła

Badania nad oddziaływaniem na nas światła oraz relacjami między strukturami światła zawdzięczamy Poulowi Henningesowi – człowiekowi, który poświęcił swoje życie poszukiwaniu idealnego oświetlenia. Swoją uwagę skupił na świetle rozproszonym – takim, które równomiernie i delikatnie rozświetla całą przestrzeń, nie tworząc ostrych cieni. Często aranżuje ono nastrojowe tło dla oświetlenia punktowego w miejscach, w których chcemy pozostać skupieni i produktywni. Efektem jest łagodna atmosfera przytulności, sprzyjająca wieczornemu odpoczynkowi.

Poul Henningsen przyszedł na świat jesienią 1894 w blasku światła lampy naftowej. Jako trzynastolatek zobaczył po raz pierwszy światło elektryczne. Nie był wielkim entuzjastą tego przełomowego wynalazku i szybko zatęsknił za łagodną atmosferą, jaka panowała we wnętrzach w epoce jego wczesnego dzieciństwa. Jako student architektury rozpoczął swój życiowy eksperyment ze światłem – wydziału nigdy nie ukończył pochłonięty prywatną pracą. 

Podczas wieczornych spacerów zauważył, że wielu Duńczyków mimo wynalezienia elektryczności wciąż mieszka w niedoświetlonych pomieszczeniach. W poszukiwaniach funkcjonalnej formy lampy oraz idealnego światła uznał za optymalne te przypominające blask lampy naftowej - nie rażące, ciepłe, rozproszone. Pierwsze próby projektowych rozwiązań przeprowadzał u siebie w domu, w przygotowanym specjalnie do tego celu pomieszczeniu z pomalowanymi na czarno ścianami. Legenda głosi, że jego pierwszą trójekranową lampę zaprojektował z dedykacją dla swojej matki, nieustannie skarżącej się na zmarszczki uwypuklone w ostrym świetle elektrycznym. 

Na czym polegał fenomen duńskiej lampy PH?

Idealne oświetlenie dla człowieka to takie, które pomaga odzwierciedlić światło dzienne o poranku lub przed zachodem słońca i jest odległe temu rażącemu, rzucanemu przez słońce w samo południe. Poul Henningsen przez ponad trzy dekady pracy ze światłem próbował znaleźć idealne światło i w końcu w latach 50. opracował lampę, znaną pod nazwą PH 5 – jego ikoniczny do dziś projekt rozprowadzał światło równo i miękko, imitując przyjemny słoneczny poranek. Do wnętrza lampy, przy samej żarówce, wprowadził czerwone i niebieskie elementy, aby nadać światłu barwy, przy których ludzkie oko najmniej się męczy, jednocześnie tłumiąc żółto-zielone światło znajdujące się w środkowym obszarze widma światła widzialnego, które jest dla oka najbardziej intensywne.

W wyreżyserowanym przez siebie filmie dokumentalnym "PH: Philosophy of light", pokazuje swoje zamiłowanie do ulubionej pory impresjonistów – l'heure bleue, czasu półmroku pomiędzy zachodem słońca, a ciemnością oraz rankiem, pomiędzy nocą, a wschodem słońca.

Inne projekty, które przeszły do historii jako ikony designu, to PH Snowball, PH 4/3, PH Charlottenborg czy PH Artichoke przypominający swą formą pąk kwiatostanowy karczocha. Henningsen zdołał oswoić sztuczne światło elektryczne, wpisując się w historię designu nie tylko jako wybitny projektant oświetlenia, ale również jako architekt światła. Dzisiaj lampy PH znane są na całym świecie i są jednym z najlepszych przykładów wzornictwa przemysłowego, a marka Louis Poulsen, która od początku była ich producentem, do dziś korzysta z geniuszu Henningsena. 

Lampa wisząca PH 5, proj. P. Henningsen, Louis Poulsen

Lampa wisząca PH Artichoke, proj. P. Henningsen, Louis Poulsen

Podjęte przez Henningsena badania relacji pomiędzy światłem, cieniem a człowiekiem stanowią fundamentalną teorię w projektowaniu oświetlenia, z której od lat korzystają liczni projektanci i architekci.
 Lampy projektu Poula Henningsena: