INSPIRACJE

Wnętrze pełne kontrastów i op-artu

Projektanci wnętrz często czerpią inspiracje do tworzenia niezwykłych aranżacji z bogatej symboliki barw. To oni doceniają wartość przedmiotów w kolorach czerni i bieli, łącząc je ze sobą w rozmaitych proporcjach i poszerzając o barwne akcenty. 

W ten sposób można osiągnąć oryginalne aranżacje, które czerpią z klasyki, elegancji i nowoczesności. Podpowiadamy, jak urządzić wnętrze w zgodzie ze sztuką Op-artu.

Symbolika czerni i bieli

Czerń i biel to kolory kontrastujące ze sobą, a zarazem wzajemnie się uzupełniające. Na tle różnych kultur ich symbolika jest wieloznaczna. Czerń w antycznej filozofii chińskiej zwana Yin to barwa symbolizująca zacienione miejsce w krajobrazie, czyli brak światła. W sztuce czerń reprezentować miała bierność, uległość, chłód i zimę. Z kolei w kulturze europejskiej czerń kojarzona jest ze śmiercią, okultyzmem i magią. Dla starożytnych Egipcjan kolor czarny był za to symbolem życia kojarzonym z rzeką Nil i zasobami żywności pozyskiwanymi w całym dorzeczu. Biel zaś zwykle utożsamiana jest ze światłem i słońcem. W Chinach pierwiastek Yang symbolizuje siłę, aktywność, radość, ciepło i lato, a w starożytnym Egipcie biel była kojarzona z odchodzeniem: przypominała pustynię i wywoływała negatywne emocje.

Klucz to proporcja

Równowaga barw we wnętrzach wprowadza poczucie symetrii i stosowności, ale nikt nie mówi przecież, że nie można łamać tej zasady. Podział na biel i czerń może przypominać ogromną szachownicę niczym z filmu o Alicji w Krainie Czarów, ale można też zdecydować się na dominantę w postaci wybranej barwy. Wtedy jeden kolor jest zdecydowanie bardziej widoczny, a drugi stanowi uzupełnienie kompozycji. W tym przypadku świetną bazą w aranżacji będą sofy Togo obite w czarną lub białą skórę i odpowiednio dobrane kontrastujące dodatki, a w roli akcentów sprawdzą się na przykład wazony z mlecznego szkła.

W yestersen proponujemy dopełnienie takiej kompozycji metalem, szkłem lub lustrami. Będą one powiększać optycznie pomieszczenie, błyszczeć i rozświetlać je w zimne wieczory, tak jak to lustro słoneczko. Minimalistyczną i nieco kosmiczną opcją są modułowe świeczniki Stoff, które rozbudzą wyobraźnie niejednego projektanta-amatora. Można je składać i rozkładać, tworząc za każdym razem inną strukturę. Aby natomiast złapać oddech, warto do wnętrza wprowadzić rozwiązania monochromatyczne, czyli delikatne przejścia szarości między bielą, a czernią. Transparentne szkło wazonów w dymnym kolorze uwydatnia subtelny gradient, który przechodzi miejscami w ciemniejsze, antracytowe odcienie.

Biel i czerń świetnie czują się w towarzystwie kolorowych dekoracji. Są wspaniałym tłem do wyeksponowania zbiorów dzieł sztuki, niczym z mieszkania Karla Lagerfelda przy 8 rue des Saint-Pères w Paryżu, niedawno wystawione na sprzedaż. Wszystkie meble projektanta mody były czarne, co idealnie współgrało z biało-czarną posadzką w geometryczne wzory. Zwieńczeniem kompozycji i jedynym niekontrastowym elementem (obok zbioru dzieł sztuki) były złocone, kryształowe żyrandole. Warto więc zadbać o akcent, który będzie wprowadzał do pomieszczenia wyjątek od reguły, intrygował i stanowił przeciwwagę do ciągłej walki między kolorami, aby w efekcie końcowym stać się dopełnieniem czerni i bieli. 

Op-art w mieszkaniu

Jeśli nie boisz się eksperymentów i szukasz odważnych, nowatorskich pomysłów w swoich wnętrzach, to podpowiadamy – warto postawić na ciekawe wzory, które pobudzają percepcję. Rozwiązanie podsuwa Op-art, czyli ruch w sztuce lat 60. i 70., w którym posługiwano się powielonymi i zmultiplikowanymi liniami oraz figurami geometrycznymi. Są to złudzenia optyczne wprowadzające dynamikę, takie jak: efekt falowania, poruszanie się krawędzi, iluzjonistyczny ruch i głębia obrazu. Hipnotyzująca kolekcja mebli w stylistyce Op-art ma na celu oddziaływać na oko widza. Komoda z lat 60 projektu Rajmunda Hałasa posiada współcześnie dodane na froncie geometryczne i linearne malatury, które wywołują optyczny miraż. Wszelkie paski i kropki we wnętrzach puszczają oko do domowników. W takim domu, pełnym designerskich stymulantów, musi się naprawdę ciekawie żyć!